Te 2 dni zleciały bardzo szybko. Ostatniego dnia była impreza. Długo rozmawiałam z Loganem przez te dni.
*Dzień imprezy*
Tego dnia nie spotkałam się jeszcze z Loganem. Cały dzień byłam w pokoju i pisałam bloga i szykowałam strój.Była godzina 16, a impreza była o godzinie 18. Zaczęłam się szykować. Założyłam sukienkę ( nowość, nie noszę sukienek ) różowo-czarną i czarne trampki. Włosy miałam na lekkie fale. Wyszłam idealnie przed 18. Przed budynkiem zobaczyłam Logana. Był ubrany w garnitur. Wyglądał po prostu bosko.
- Hej, Logan - podeszłam do niego.
- Cześć, Veronika.Wow.
- Co?
- Wyglądasz prześlicznie.
- Dziękuję. Ty też wyglądasz wspaniale.
Logan złapał mnie za rękę. Poszliśmy do dużej hali niedaleko, gdzie była cała impreza. Wszyscy już się zjawili. Pod koniec imprezy chłopcy mieli zaśpiewać. Logan był tak jakby wpatrzony we mnie.
- Logan, cały obóz chodzisz tylko ze mną. Nie sądzisz, że to przesada?
- No, może trochę.Przepraszam.
- Za co?
- Za to, że się tak w Ciebie wpatruje. Po prostu jesteś przepiękna. Zakochałem się w Tobie jak tylko Cię zobaczyłem.
- Oo, Logan..
- Veronika, na prawdę Cię przepraszam. Chodź porozmawiać.
Logan zaciągnął mnie za scenę.
- Logan..wiesz, nie chce wracać do Polski.
- No to nie wracaj, na razie zamieszkasz ze mną.
- Ale muszę wrócić.
- Ale wrócisz do LA?
- Nie wiem - spojrzałam w oczy Logana. - Mam nadzieję, że tak. Ale nawet jeżeli nie, to obiecuje, że się jeszcze spotkamy.
- Będę za Tobą tęsknił.
Na chwile odszedł i podszedł do Carlosa, który był DJ'em. Wrócił do mnie i zabrał na parkiet. Można było usłyszeć spokojną muzykę.
- Veronika, kocham Cię.
Przytulił mnie, a po chwili pocałował. Do moich oczu napłynęły łzy, a serce zabiło szybciej.
Zaczęliśmy powoli tańczyć, a ja wtuliłam się w jego ramię. Za nie długo chłopcy mieli zaśpiewać, więc Logan poszedł się przygotować. Po chwili jednak Big Time Rush weszło na scenę. Mieli zaśpiewać " Time of our Life". Gdy zaczęli śpiewać Logan wskazał na mnie i uśmiechnął się. Po imprezie byłam bardzo zmęczona. Cały wieczór spędzony z najważniejszą osobą w twoim życiu. Zanim weszłam do pokoju, zatrzymał mnie Logan.
- Dobranoc, księżniczko.
Powiedział, pocałował mnie i odszedł.
Nie chciałam się obudzić.
*Następny dzień*
Obudziłam się wcześnie, zebrałam i schowałam ubrania i inne do torby. Siedziałam w pokoju, gdy już wszyscy wyszli na plac, ja też wyszłam. Po chwili podszedł do mnie Logan.
- Będę tęsknić- spojrzał na mnie czekoladowymi oczami,
- Ja bardziej, dziękuje za ten tydzień.
- Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy.
- No ja też.
Zawołali mnie do autobusu. Wyjęłam z kieszeni małą karteczkę i dałam Loganowi.
- Jak będziesz chciał, to zadzwoń. Nie ważne o której godzinie. Pa
Logan pocałował mnie, a ja szybko pobiegłam do autobusu.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz