** Logan **
Nie wiem, jak to mogło się stać, że ona mnie zobaczyła?! Do cholery jasnej. Kendall będzie mi to musiał wynagrodzić.
Byłem trochę zajęty rozmyślaniem i nie zauważyłem, że Veronica usnęła. Wyłączyłem telewizor i odniosłem szklanki i miskę z resztką popcornu na blat kuchni. Spojrzałem na Veronice. Księżniczka.
Muszę następnym razem robić takie "akcje" po za studiem.
Uśmiechnąłem się sam do siebie. Tak słodko spała. Dobrze, że nie waży 100 kg i mogłem ją zanieść do sypialni. Położyłem ją na łóżku i przykryłem kołdrą. Sam też po chwili znalazłem się obok niej.
Pocałowałem ją w policzek i spojrzałem w sufit. Jutro kolejny dzień spędzony w ciemnym pomieszczeniu. Uwielbiam koncertować, ale próby mnie wykańczają! I do tego te słowa chłopaków. W szczególności Kendalla i Jamesa. " Oooo nasz Loganek znalazł sobie dziewczynę " . Chyba po prostu mi zazdroszczą. Choć nie jestem tego pewien, ale raczej o to chodzi, bo Carlos rzadko kiedy coś o tym wspomina. Spojrzałem na zegarek. Jezu, jest 1 w nocy. Poprawiłem swoje włosy i spojrzałem na brunetkę. Przekręciłem się na drugi bok, zamknąłem oczy i usnąłem.
Obudził mnie budzik. Godzina 8. Rozejrzałem się po pokoju. Wszystko nadal "spało". Cicho podniosłem się z łóżka i podążyłem do garderoby. Wyjąłem torbę z ciuchami na próbę i ubrania na dzisiaj. Ubrałem się. Szybko pobiegłem do łazienki. Umyłem się i spojrzałem na przybory do włosów. Może serio mam lekką obsesje? Nie tam. Wyjąłem grzebyk i zaczesałem włosy do tyłu i nałożyłem trochę żelu. Wyszedłem z łazienki i chwyciłem w rękę torbę. Spojrzałem na dziewczynę. Jeszcze słodko spała. Podszedłem do niej i pocałowałem ją. Ona lekko się uśmiechnęła. Wyszedłem z pokoju. Chwyciłem ze stołu butelkę wody i podążyłem w stronę wyjścia. Wyjąłem z kieszeni kluczyki od auta i jednym przyciskiem otworzyłem samochód. Wsiadłem do niego. Przy okazji brama się otworzyła i wyjechałem z posesji. Jechałem prosto do budynku gdzie odbywały się próby. Pozostawiłem mój samochód na parkingu. Wszedłem do budynku. Na sali stał oczywiście już James.
- Oooo, nie przyjechałeś ze swoją dziewczyną? - zaczął się śmiać.
- Przymknij się - warknąłem. - Nie Twoja sprawa. Jak coś nie pasuje to nie rozmawiaj ze mną i już.
- Haha. Henderson, od kiedy udajesz "złego" ?
- Zamknij swoją gębę Maslow! Bo ci się tapeta rozmarzę!
Nagle do sali wszedł Kendall. W tym właśnie momencie James rzucił się na mnie.
- Chłopaki! James! Logan! - Kendall nas rozdzielił. - Znowu poszło o Veronicę?
- Wszędzie chodzi ze swoją panną - roześmiał się James.
- James! Weź to na serio denerwujące - Kendall spojrzał się na niego ostro.
- Kendall, ty nie bądź taki święty!
- Dobra - zielonooki spojrzał się na Jamesa. - Też czasami się śmieje z Loggiego i Veronici, ale nie tak by doszło rękoczynów.
Ja nie chciałem tego słuchać i poszedłem usiąść na schody.
Nie wiem czemu się tak upierają na mnie i Veronicę. Pewnie dlatego, że poznałem ją na obozie. Otrząsnąłem się. Wszedłem z powrotem na salę i zobaczyłem jak James leży na ziemi, a Kendall się coś do niego drze.
- James! Opanuj się w końcu debilu!
Wow, takie słowa od K3.
- Urgh - James podniósł się. - Mam dość pracy z wami! Jak będziecie coś chcieli jestem u siebie w garderobie.
- Ten znowu fochy strzela? - nagle zza czarnej kotary wychylił się Carlos.
Kendall pokiwał głową.
Podszedłem do Kendalla.
- Wiecie.. Co wy macie do mnie i Veronici? - spojrzałem na nich.
- Ja nic - westchnął Schmidt. - Ale to śmieszne, że masz dziewczynę z obozu fanowskiego.
Warknąłem. Każdy mi prawie to mówi. Nie musicie więcej wspominać, kurde. Ogarnijcie się z tym.
Ledwo co przetrwałem tą próbę. James cały czas się do mnie nie odzywał, a Kendall kazał nam się znowu "kumplować".
Wsiadłem do swojego samochodu i jak najszybciej chciałem być w domu. Po chwili znalazłem się na podjeździe do domu. Wstawiłem samochód do garażu i wszedłem do domu. Na kanapie siedziała Veronica i czytała książkę.
- Witaj, kochanie - powiedziałem i pocałowałem ją w czoło.
- Cześć, jak było na próbie?
- Eh.. bywało lepiej.
- To znaczy? - dziewczyna spojrzała na mnie.
- Nie ważne... może powiem Ci, ale kiedy indziej.
- Jak wolisz - dziewczyna westchnęła. - Dobra, leć pod prysznic.
Posłusznie podążyłem na górę pod prysznic. Po jakiś 15 minutach nie śmierdziałem potem. Zeszłem na dół, a dziewczyna robiła to samo. Podszedłem do niej i usiadłem obok.
- A ty cały dzień to czytasz? - spojrzałem na książkę.
- Tak.
Spojrzałem na dziewczynę. Już dawno by się do mnie przytuliła. A teraz? Nawet zwykłego " Kocham Cię " . Pewnie to przez ten "incydent" ... Siedziałem obok niej przez najbliższe 30 minut. Tak jakby mnie nie było, urgh. Tego już za wiele!
- Zmieniłaś się - powiedziałem lekko.
- Możliwe - dziewczyna nie sprzeczała się.
- I to właśnie jest niepokojące.
- Czemu?
- Jak Cię poznałem byłaś inna. Po prostu miła, skromna dziewczyna, która kocha większość rzeczy i umie to wyrażać, a teraz? Jesteś inna. Gorsza.
- Inna? Może dla Ciebie. Ciężko teraz mi okazać uczucia osobie, która całowała się z kimś innym... - dziewczyna odsunęła się ode mnie.
- Przecież mówiłem Ci, że to była kuzynka Kendalla!
- Mówiłeś.. ale to i tak nic nie zmieni.
Dziewczyna jakby posmutniała.
- Nie smuć się - westchnąłem. - Nie chce byś była smutna.
- Ale nie da się tak! - dziewczyna wybuchła.
- Da.. uspokój się - położyłem rękę na jej ramieniu. - Jeżeli kogoś kochasz na prawdę, przebaczysz mu. Więc, kochasz mnie na prawdę?
- Tak..
Widziałem, jak dziewczyna dusi w sobie łzy. Przytuliłem ją. W sumie to nie wiem czemu się tak rozkleiła. Kobiety są dziwne. Serio.
Siedziałem tak z nią godzinę. Poczułem się trochę zmęczony i położyłem się. Znowu spoglądałem w biały sufit i rozmyślałem.
----------------------------------------------------------------------------------
No hej :D Tym razem punkt widzenia Logana. Jak są jakieś błędy to przepraszam. ;)
Następny rozdział będzie.. nie wiem kiedy. :\

Super rozdział! Oj, chłopaki. Co Wy się tak uwzięliście na tego Logana? Rozdział, jak już mówiłam, super. Czekam z niecierpliwością na nn.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Domi.
Dobre opowiadanie ;) (y) :D
OdpowiedzUsuńJest kilka błędów ale nie przeszkadzają one w czytaniu :) Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :3
Ps. przydałby ci się szablon ;) możesz go zamówić tutaj ------ > http://iwillcatchyouifyoufallszablony.blogspot.com/
Bardzo dobra szabloniarnia, bo sama mam dwa szablony z niej ;)
Super rozdział czekam na nn Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://wordliwe.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńSuper rozdział. Jak doszło do rękoczynów James vs Logan, od razu przypomniało mi się jak walczyli, bo James pocałował Camille :D
OdpowiedzUsuń